Koniec Gimnazjum w świetnym stylu Jest co świętować!!!
 Notki  linki  Menu

To jest już koniec... >> piątek, 20 czerwca 2008 12:03:22
*****Ostatnie, dzisiejsze tekst:*****

Wychowawczyni:
- Teraz mogę Wam się przyznać, że jak wszyscy odrobili pracę domową to ze zdumieniem opowiadałam o tym w pokoju nauczycielskim.

Dziennikarka:
- Czy mogę zamienić z Wami kilka słów?
Koleżanka:
- Teraz płaczemy, czas dla mediów później.
komentarze [0]

Reaktywacja >> czwartek, 19 czerwca 2008 21:57:08
No dobra. Moją poprzednią notkę diabli wzięli. Uroki blogowania. W każdym razie postanowiłam umożliwić Wam przeglądanie tego bloga. Znowu. Trzecia klasa się kończy i może ktoś kiedyś będzie chciał sobie przypomnieć jak Zwolaq wrzeszczał, że jest kluską leniwą albo cokolwiek innego. Obecnie szukam nowego szablonu, więc z góry przepraszam za to, że wygląd jest do kitu. A, i za reklamy też ale przynajmniej długo nie pojawi się tabliczka "blog został porzucony".
Już nie zanudzam i życzę miłego wspominania... i powodzenia w liceum.
komentarze [0]

To już rok.... >> czwartek, 1 marca 2007 19:44:47
Dokładnie 25 lutego minął rok, odkąd zamieściłyśmy pierwszą notkę na tym blogu.
Rok to dużo czasu, dużo się zmieniło... Między innymi zmieniło się podejście jednej z cybinek. Szkoda. Tym bardziej, że jeśli nie znajdę kogoś innego do pomocy będę musiała zamknąć bloga.
Dodaję jednak jeszczę tę notkę, czy ostatnią? Zobaczymy. Na razie bez tekstów ale jak tylko znajdę chwilę to na pewno teksty też się tu znajdą. ;-)

komentarze [0]

Pomieszanie z poplątanym. ;-) >> sobota, 16 grudnia 2006 19:12:22
... Czyli notki różne i różniste. Sami zobaczcie!

* Nasza wychowawczyni:
- Byłam na zebraniu Rady Pedagogicznej. Padł pomysł, aby wyznaczyć jedną klasę do kontaktowania się z ludźmi z innych szkół o tym samym patronie co nasza.
Klasa chórem:
- Niieeee
Nauczycielka:
- Cicho. Słuchajcie dalej. Pani dyrektor rzuca taki tekst; "Do tego jest potrzebna inteligentna i dobra klasa". Pani wicedyrektor dodaje: "No, jest jedna taka klasa." I wiecie co? Wszyscy patrzą na mnie!

-----> Na zastępstwie <-----

* Nauczycielka:
- Patrz! To zupełnie jak Einstein. Nie wiedział co ma zrobić to wymyślił teorię kwantową.

* O Kubizmie:
- Taki człowiek dostaje władzę i pisze: "Od jutra wszyscy noszą stóżki albo kwadraciki na głowie."

* Kolega:
- A ja bym chciał zobaczyć ten obraz.
Nauczycielka:
- Ja ci powiem. Nie ma problemu. Jedziesz do Luwru, zakładasz skarpetę na twarz a potem cała klasa wysyła ci paczki.

* Nauczycielka:
- Jak patrzyłam na Moneta "Jesień na moście". To moim zdaniem wygląda jak jajecznica. No nie zorientowałabym się, gdyby nie podpisik.

* - A ten Leonardo! Miał wizję, wziął 'puch, puch, puch" i machnął obraz.

* No i proszę bardzo. I nasłuchał się o artystach i myśli, że będzie Piccaso!

* - Ale Ty to uważaj. Będziesz za szybko przechodził na zielonym świetle przez jezdnię...
Kolega:
- A tam pani w samochodzie?!

* Nauczycielka do kolegii:
- Ty to uważaj, bo jak będziesz szedł do nieba, jak ja będę miała dyżur przy bramie Świętego Piotra to ci nogę podstawię! - Po chwili namysłu. - Ej, a może Ty nie pójdziesz do nieba? No, obiektywnie rzecz biorąc w piekle jest cieplej.

* Kolega:
- Jutro będzie polski! jutro jest wspaniały wykład, który ja poprowadzę.
Nauczycielka:
- Przepraszam bardzo, kolego, patrząc na oczy twoich kolegów i koleżanek to nie wiem czy taki wspaniały.

*O Einsteinie:
- Do 9 roku życia lekarze mówili, że z niego nic nie będzie, bo ma fixum dyrdum.

* Nauczycielka:
- Jak osoba spadła z wieżowca i uderzyła o parapet to jej ręka odpadła. - Po chwili namysłu. - Wychyliła się za bardzo.

*Nauczycielka:
- A Rosjanom jak puściły uszczelki to krew z ciał wyparowała. I jeszcze ich reanimowali!

-----> Inne lekcje <-----

* Fizyka. Nauczyciel:
- Bo to by oznaczało, że istnieją inne formy...
Klasa chórem:
- Życia!
- Energii, drodzy państwo, energii.

* Chemia. Nauczycielka do kolegii:
- kiedy ty urośniesz?
- Nie wiem.

*Matematyka. Nauczycielka do kolegii stojącego przy tablicy:
- To jest dno dna czyli kompletna depresja!

-----> Na historii <-----

* Nauczycielka o pospolitym ruszeniu:
- Żeby szlachta ruszyła te swoje tłuste tyłki z tych swoich folwarków.

* Kolega:
- A w którym to było roku?
- W żadnym razie nie pamiętam i nawet nie mam zamiaru!

* Z wniosków naszej klasy:
"Władysław IV Waza walczył z Krzyżakami."

-----> Na angielskim <-----

*Kolega:
- To są kuleczki sezamowe? A co one mają w środku?
Nauczyciel z irytacją:
- No nie wiem... Może SEZAM?!

* Kolega:
- Olga daj mi bryłkę soli.
Koleżanka:
- Polizaną czy nie polizaną?

*Kolega:
- Co tam się dzieje?
Drugi kolega:
- Rozdają kiełbasę.
w tym momencie nauczyciel wyszedł z klasy.
Kolega:
- Pan poszedł sprawdzić.

* Podczas sprawdzania ćwiczeń. Nauczyciel:
- A dlaczego dałaś "have to"?
Koleżanka:
- Intuicja!
komentarze [4]

O prelekcji (nie) tylko dla dziewczyn... >> piątek, 10 listopada 2006 18:21:34
...i nie tylko o tym. Ale nie ma co się rozpisywać. Teksty mówią same za siebie ;]

-----> Na religii <-----

*Katechetka:
- Czy wpisanie uwagi "Uczeń założył sobie tampon na ucho i odwraca uwagę koleżanek" nie będzie przesadą?
(po paru minutach do czytającego książeczkę "Mamy jeszcze parę pytań" kolegi)
- Ja rozumiem, że jesteś zainteresowany damskimi sprawami ale oddaj mi to. - Pani odbiera poradnik dla dorastających dziewczyn.
Chwilę potem jest też zmuszona zabrać "Tymbark" z pływającym w środku tamponem.

*Z cyklu "Genialne pomysły naszej klasy":
- A czy kiedyś zrobimy sobie taką lekcję, że pójdziemy na osiedle i będziemy łapać bandytów?

-----> Na zastępstwie <-----

* Nauczyciel:
- Zaproszenie tu pani dyrektor zajmie mi 2 minuty.
Kolega:
- Włączam stoper!

* Do klasy wpadają dziewczyny i próbują zwerbować ludzi na przedstawienie o narkotykach.
Nauczyciel chcąc im pomóc:
- Weźcie Ankę. Ona zawsze wygląda jak po Amfetaminie. O! Pardejku, ty się śmiejesz. – Widząc, że klasa nie jest jednak zainteresowana woła z rozpaczą. – No ludzie, kto chce zostać narkomanem?!

* - Prosze Pana! A Piotrek we mnie jakimiś karteczkami rzuca!
Nauczyciel z rezygnacją:
- Bo cię kocha.

-----> A jak to na innych lekcjach bywa <-----

* Złota zasada jednego z naszych nauczycieli:
„Ciekawość to pierwszy stopień do pały.”

* Geografia.
Kolega podchodzi do mapy i pokazuje ocean(y) Spokojny.
- A dlaczego pokazałeś dwa Oceany Spokojne?
- No, bo ziemia jest okrągła.

komentarze [0]

Jak to w szkole bywa? - Czyli notkę kolejną czas dodać ;) >> czwartek, 5 października 2006 14:37:45
Miesiąc szkoły już za nami choć nie widać tego po uczniach naszej klasy, którzy nadal w wakacyjnych nastrojach przychodzą na lekcje ;)

-----> Na matmie <-----

* - Prosze pani? A to na tablicy to szyfr jakiś?

* Nauczycielka o znaku "sumy"
- No nie! Jasiu tu jakieś cycuszki widzi. Wszystkim się to kojarzy z czymś innym a jemu... nawet bym Cię nie podejrzewała.

* Właśnie weszliśmy do pracowni. Jesteśmy najliczniejszą klasą w szkole (jest nas 33) i w niktórych klasach brakuje jednego krzesła. Tak było i tym razem...
- Hej! Zwolak oddaj moje krzesło! O, dzięki Mateusz.
Tomek:
- Mateusz oddawaj.
Kuba:
- Tomek czy mógłbyś mi nie zabierać krzesła?
I tak to potoczyło się dalej...

* Kolega w czasie lekcji nurkuje pod ławkę, grzebie w plecaku jakieś 5 minut po czym wynurza się trzymając nowy korektor i strasznie zmęczony krzyczy.
- Jest! Udało się!

* Podczas robienia zadań z książki.
- Co mnie bijesz? Nie wiesz z jaką prędkością rośnie bambus?

* - Dobrze by było, gdybyście mieli tabelę pierwiastków arytmetycznych w zeszycie.
- A ja mam!! (Układ okresowy z chemii)

* - Hej! Czemu ścierasz to z tablicy?
- Bóg tak każe.

* Nauczycielka:
- Kuba! Jakie do piątej?
Podchodzi do tablicy i poprawia. Kolega zdezorientowany.
- Ale zaraz... Co pani tu napisała?

* Wymyśliliśmy, że ułamki mogą być "bardziej nieskończone" i "mniej nieskończone". Może jakiegoś Nobla??

-----> Na religii <-----

* Katechetka:
- Pokaż klasie jak się leży krzyżem. No już!! Kładź się. :-D

-----> Na gegrafii <-----

* Dlaczego na mapie są dwa oceany spokojne?
- No, bo Ziemia jest okrągła!
komentarze [1]

Witamy ponownie! >> środa, 13 września 2006 20:25:42
I nadeszła, po długiej przerwie, długo oczekiwana przez Was (mamy nadzieję) notka. Dodajemy trochę starsze, i te całkiem świeże teksty z lekcji. Więc czytajcie, komentujcie, i rozrabiajcie więcej na lekcjach, żebyśmy miały co notować ;) Więcej gadania nie będzie, nie mam weny xD

Matematyka
*Nauczycielka: W Selgrosie są takie małe pluszowe teczki po 7 zł...
Zwolak: Aa, wiem jakie, nasz kolega w takich mieszka!

*Zwolak do Maniasa:
-Aaa! Głupku! Zabijesz mnie…
Nauczycielka: Ciszej proszę!

*Nauczycielka: Jesteś tak upierdliwy, że chyba Cię przeniosę do szkoły specjalnej Giertycha!
Zwolak: Giertych będzie mnie nauczał?!

*Zwolak: Zrobię to zadanie. Rozwiążę je! Oo, już światełko mi świeci nad zadaniem…Manias przestań!
Nauczycielka: Co się dzieje?!
Zwolak: No bo on chce mi zgasić światełkooo!

*Nauczycielka: Następny dział to trójkąty prostokątne. Przerobimy twierdzenie Pitagorasa.
Klasa zagadkowo milczy. Wtem odzywa się Zwolak:
-Kocham tego człowieka!

Geografia
*Nauczycielka: Względem podziału politycznego Grenlandia zaliczana jest do…
-Eskimosów?!

Historia
*Nauczycielka: Jak pamiętacie, w tamtym roku szkolnym odbył się dzień starożytności. Myślimy, czy w tym roku nie zaprezentować średniowiecza...
Zwolak: Świetny pomysł! Odbędzie się prezentacja toporów, będą się nawalać i powinno być fajnie.

*Nauczycielka: Pamiętacie z podstawówki jak to było z bitwą pod Grunwaldem i Krzyżakami…Oni stali w słońcu, w ciężkich zbrojach, byli zmęczeni…
-Mieli rozwolnienie?

*Nauczycielka do Ryśka: Pokaż Toruń na mapie…
Rysiek: Ale ja nie wiem gdzie on jest, no…
Maciek: Nie wiesz gdzie Ojciec Rydzyk mieszka?!k

Biologia
*Nauczycielka: Na moich lekcjach będą panowały jasne zasady.
Zwolak: Ja jestem ciemny, ale lubię jasne zasady...

*Nauczycielka: Postarajcie dbać o estetykę zeszytu. Żeby nie miał pozaginanych rogów, był poplamiony, nagryziony przez psa...
Zwolak: Ale to siła natury!

Chemia
*Nauczycielka: Gdybyście się tak zachowywali, to by Wam mama uszy pourywała!
- No nie wiem czy uszy…

*Nauczycielka (do gadającego ucznia)
- Facet, ja z mojej marnej pensji kupię knebel – specjalnie dla Ciebie….Wiesz co to jest? W każdym razie sprawi, że nic nie będziesz gadał, tylko będziesz mógł machać łapami…Ale posadzimy Cię gdzieś z tyłu klasy i nic nam nie będziesz przeszkadzać…

*Nauczycielka: Ee, ja tam nie lubię chemii fizycznej. Tam jest prąd, latają elektrony, ja się tego boję, niech spada!

*Olga –:Chemia organiczna zajmuje się badaniami związków organicznych wytworzonych przez człowieka lub zwierzęta…
Zwolak: Np. kupa?

Język polski
*Nauczycielka: Proszę dochodzić do tego drogą logicznego myślenia, a nie alpejskiej kombinacji!


komentarze [2]

Witajcie po wakacjach!!! >> wtorek, 5 września 2006 17:48:33
Skończył się czas wolny, wylegiwanie do południa i liczne wyjazdy. Czas wziąść się do pracy. Zapowiada się kolejny, długi i pracowity rok szkolny. Jednak specjalnie na "szkolną depresję" mamy kilka gorących tekstów ;)

-----> Pierwszego dnia szkoły <-----

* - Pan od fizyki nas nie odda, bo pan od fizyki nas kocha. - (nawiązanie do miłosnego wyznania Zwolaka)
Nie świadoma podtekstu nauczycielka:
- Dobrze powiedziane! Pan od fizyki was kocha.

* Wychowawczyni:
- A ja jestem wam coś winna!
Klasa chórem:
- Pieniądze?!

* - Nie no!!! Nie zamierzam na was krzyczeć pierwszego dnia szkoły ale drugiego to i owszem!!!

* - Wiecie co? Ja już nawet nie będę próbowała was przesadzać...
- Tak, prosze pani! Bo to zaowocuje tym, że będę musiał krzyczec do kolegi jak będę chciał coś mu powiedzieć.

* Nasza wychowawczyni:
- Teraz mam wam do przeczytania list od ministra edukacji...
W klasie rozlegają się głośne komentarze i śmiechy. Jeden z kolegów siedzących w pierwszej ławce wskazując na list:
- Niech pani pokaże to zdjęcie!
Lekko rozbawiona ale maskująca to całą siłą woli nauczycielka pokazuje spragnionej widoku klasie zdjęcie. Nagle rozlegają się głośne oklaski.
- Wiecie co? Chyba każdy Minister chciałby, aby ludzie klaskali zanim jeszcze przeczyta swoje przemówienie. - Brzmi jej komentarz.

-----> A jak było dziś? <-----

* Pani od matematyki:
- W tym roku nie mam klasy i moja pracownia jest bezpańska. Ponieważ macie tu najwięcej lekcji mam do was ogromną prośbę.
Kolega przerażony:
- Chce pani być naszą wychowawczynią?!

* - Chciałabym, żebyście się złożyli. Hej, trochę uwagi, mówię teraz o pieniądzach...
- Wiedziałem!!!

* - Wy wiecie, że to co na tablicy to jest święte...
Kolega:
- O tak! W ogóle pani jest... jak to się nazywało?... O! Święta.

* A powiedz mi jaki będzie wynik jeśli podstawa będzie ujemna a wykładnik parzysty? - Pyta nagle nauczycielka zamyślonego kolegę.
- A można jeszcze raz, wolniej?

* Kto nie ma książki, a ma dwie...

* Wychowawczyni prosi Zwolaka o przeczytanie spisu treści z książki od historii.
- Tak zwyczajnie mam czytać, tak?
- Tak.
- No dobrze... A numery stron też?
- Nie. Nie musisz.
- Aha. A znaki interpunkcyjne?
komentarze [5]

Wakacje!! Wakacje!! Wakacje!! >> wtorek, 4 lipica 2006 10:55:33
Wreszcie! Zwlekałyśmy z dodaniem ostatniej, przedwakacyjnej notki z powodu kasowania blogów, które mają ponad 5 tygodni bezczynności (Wakacje trwają 11 tygodni.). Teraz jednak dodajemy ostatnią notkę w roku szkolnym 2005/2006!!!

-----> Na religii <-----

* Nauczycielka z wyrzutem:
- Wy byście chcieli wszystkich wskrzeszać w tej Betanii!!

* "Nasza klasa to Folwark zwierzęcy"

* Zwolak:
- Nie gadajcie!
Koleżanka:
- Ale my nie gadamy!
Zwolak:
- No dobra nie mogę się podlizać.

* Katechetka do Ryśka:
- Co się stało z Jezusem?
Rysiek:
- Zmartwychwstał.
- Czyli ukrzyżowano go...
- No i zmartwychwstał.
- ...i po 3 dniach...
- Zmartwychwstał.
- ...wstał z martwych.
- ZMARTWYCHWSTAŁ!!

A czy wiecie, że....

Na religii pochowaliśmy Jezusa?! (Przypadkowo :D )


-----> Z wychowczynią!! <-----

* Ustalając formę wycieczki w nagrodę za wygranie Gorączki Złota:
Naczycielka:
- A może do palmiarni?
Klasa zgodnie jak nigdy:
- NIEEEEE...
Wychowawczyni z udawanym oburzeniem:
- Cóż za poparcie!!
Koleżanka z rezygnacją:
- EEeee tam! Kwiatki mamy tutaj!

* Jeszcze przed Zieloną Szkołą:
- Problemy nie objęte regulaminem rozpatrywane będą indywidualnie.
- Czyli większość, bo nasza klasa jest bardzo pomysłowa.

* Nauczycielka:
- Czyli w długi weekend byłeś nad morzem? Chyba tam mokro co?
- A mokro, mokro, bo morze jest.

-----> Matma i inne... <-----

*
- A co to jest tam, na tablicy... ten ptaszek w dół? To plus?
- Nie, to "x".

I to by było na tyle! Następne teksty w nowym roku szkolnym! Serdecznie zapraszamy!!

komentarze [0]

Po Zielonej Szkole czas wrócić do rzeczywistości... :( >> środa, 24 maja 2006 21:31:37
Cały tydzień nas nie było. Nauczyciele odetchnęli z ulgą, odzwyczaili się od naszych komentarzy i żyli sobie nie pamiętając o błąkającej się gdzieś po Babie Górze klasie I a (z domieszką kolegów i koleżanek z I c ). Aż tu nagle w poniedziałek zobaczyli nas w ławkach. Prawie wszystkich, w świetnych nastrojach i pełnych energii (choć oczywiście nie do końca do nauki ;) Powiemy Wam tylko tyle, że nie byli zachwyceni...

P.S. Ze względu na brak czasu przed Zieloną Szkołą zamieściłyśmy też kilka wcześniejszych tekstów.

P.S.2. Przepraszamy Wielmożnego Pana Jasia za nie podpisywanie jego tekstów i obiecujemy natychmiastową poprawę. ;-) Odnośnie punktu 11 - PRZEPROSINY PRZYJĘTE.

Tradycyjnie...

---> Biologia <---

* - A jak się upijemy? - Koleżanka o zmyśle równowagi.
- ??
- No jak ludzie.
Nauczycielka: To trudno nazwać to ludźmi.

* Z Cybinkowych rozmów:
- Spójrz na te manekiny.
- Przestań! Niedobrze mi!
- Ale przecież to my!
- Tak. Ale ja nie chodzę z rozprutym brzuchem.

* Zdesperowana nauczycielka:
- No ludzie! To takie pytanie jak "po stawie pływa i kaczka się nazywa". - Po chwili (chodzi oczywiście o odpowiedź z biologii). - No Rysiu co to?
- No, ja myślałem nad tą kaczką.

* - Ucho jest zmysłem...
- Węchu!!
- Wytwarzania woskowiny!!

* Cybinkowe rozmowy:
- Czy ty znowu ukradłaś mi linijkę?
- Taaaa...

* - Kubków smakowych nie ma na grzbiecie języka.
- A może ja mam!? Jestem fenomenem!!

---> A oto co się na fizyce dzieje! <---

* - Jak już jesz tą bułeczkę to tak ostrożnie nie popluj koleżanki.
...
- Nie no mówiłam! Tylko błagam nie zapaprz mi masłem wystawy!

* Nauczycielka do kolegii:
- Jak on zadziała swoją masą na twoją masę to tak będziesz leeeeciał, leciaaaał. On bedzie Słońcem a ty planetą i cały kosmos zobaczysz.

* Nauczycielka sprawdzając listę.
- Czy ten chłopak jest?
Kolega wstał, ukłonił się aż tak głęboko, że... ... walnął głową o ławkę.

...

- A ten? (Dalszy ciąg sprawdzania listy)
- Jestem.
- Połknij najpierw.

* o mózgu.
- W waszej klasie ta substancja jest i to nawet w nadmiernej ilości.

*Nauczyciel:
- Jak ja wystawię ocenę długopisem to jej sam Pan Bóg nie zmieni.

---> Angielski <---

* Wnerwiony na całego nauczyciel:
- JA MOGĘ SIĘ DRZEĆ! jA LUBIE SIĘ DRZEĆ!!

* Nauczyciel do szalejącego Jaśka:
- If you have a problem you can write to "Przyjaciółka".

---> Z naszą wychowawczynią wesoło jest! <---

* Kolega z głupią miną:
- A co to jest rotunda?
Koleżanka:
- Kopuła no!!
Kolega nadal stoi zdziwiony, nie rozumiejąc.
Nauczycielka z rezygnacją, nie przejmując się zbytnio:
- On zaraz złapie.
komentarze [1]

Święta, święta i po świętach... :) >> czwartek, 4 maja 2006 17:02:04
Witajcie po świętach! Wielkanoc, majówka, w naszym przypadku też dwa wolne dni egzaminów 3 klas gimnazjum, niestety już minęły. :( Teraz trzeba wziąść się do pracy. Ale u nas w parze z pracą idą także... żarty! Zobaczcie sami.

---> Z naszą wychowawczynią <---

* - Dojdzesz do tego, jak było naprawdę jak już skończysz szkołę, studia... Jednak ja w to wątpię.

* Na WDŻWR (Wychowaniu Do Życia W Rodzinie). Nauczycielka.
- W rodzinie powinno byc więcej niż jedno dziecko.
Rysiek:
- No jasne! Ja mam dwójkę!
(Niewtajemniczonym oznajmiamy, że z naszych źródeł wynika, iż Rysiek nie ma dzieci ;-)

* Nauczycielka.
- Nie ukrywam, iż moim zdaniem chodzenie do szkoły nie ma sensu.
(chodziło oczywiście o pobyt uczniów w szkole podczas wyjazdeu klasy na Zieloną Szkołę.)

Lekcja historii...

*Nauczycielka: No to kto mi powie, z jakimi plemionami graniczyła Polska za czasów rządów Mieszka I? Może...Magda!
Magda:?
Nauczycielka: Obudziłam, Magdaleno?
Magda: Nie.
Nauczycielka: No próbuj, kierunki są cztery, więc możesz z nich skorzystać...
Rysiek: Masz 25% szans!

*Nauczycielka: Polskę nazywano Państwem Mieszkowym.
Rysiek( po chwili namysłu) Jest taka firma cukiernicza...

*Czy moglibyście nie pisać językami?

*”Narysowała ciastko z kremem i patrzy w zeszyt wzdychając ze smutkiem”
* Nauczycielka: Egzaminy macie we wtorek i w środę. Rozumiecie? We wtorek i środę...Słuchałeś mnie? Kiedy macie egzaminy?
- W poniedziałek i we wtorek!

BIOLOGIA

*„Skóra wydziela szkodliwe substancje, takie jak dwutlenek węgla czy tlen...”

*Kolega (podczas długiej odpowiedzi) No i to chyba tyle. Zaraz, zaraz...Muszę sobie wszystko przypomnieć...No jak? No? Pomyliłem się się? Ominąłem coś? Wszystko źle?
Nauczycielka – (zrezygnowanym tonem)Nie wiem.
- Nie słuchała Pani?! To ja jeszcze raz powiem...

* - Opisz mi jakąś wadę wzroku...Co to jest zez?
Kolega (bardzo obrazowo pokazując na swoim własnym modelu-jego oczach) – No zez to jest wtedy, kiedy patrzymy na kogoś i oko nam idzie w inną stronę i my go podwójnie widzimy...

*-Omów budowę oka.
- Narysować czy omówić?

W ZWIĄZKU Z BARDZO DŁUGĄ PRZERWĄ ODPOKUTOWUJEMY BONUSOWYMI, NIECO STARSZYMI TEKSTAMI. Miłego czytania ;)


*Na matematyce.
-Co tak dużo osób stoi przy biurku pani?
-Nie wiem...Może kiełbasę rozdają?!

BIOLOGIA

*-Mamy to przerysować z tablicy?
-Nie, ależ skąd! Mamy się cieszyć widokiem...

* - W uchu wewnętrznym znajduje się ślimak i...
- Dżdżownica!

*Język angielski. Do klasy wchodzi nauczycielka polskiego i zastaje rozgadaną klasę oraz bezradnego nauczyciela.
- Niech się pan nie martwi - pociesza
- Na moich lekcjach też tacy są...
-Tak, tak...To zależy od tego, co wezmą danego dnia!

Język polski
* Nauczycielka dyktuje nam zdania do zeszytu, a my jak zwykle czynnie pomagamy jej w ich tworzeniu...
- Napad wywołuje w Jurandzie chęć odwetu – szczęśliwy mąż zamienia się w żądnego krwi....
- Batmana!
(...)
- Wszedłszy do fabryki, ruszył w stronę stojącego niedaleko majstra, który szybko gestykulując...
Maciek -Pokazał mu, że go nie lubi!
(...)
-Wilk śledził dziewczynkę i obmyślał swój niecny plan...
Maciek(z wyrzutem) -Zboczeniec!

*Nauczycielka podaje klasie bezokoliczniki, które następnie mamy przekształcić na odpowiednie imiesłowy:
- Kliknąć...Klikać...Resetować...Formatować...
- Ooj, chyba komp się pani psuje!

*- Na następną lekcję proszę przynieść duży brystol, narysować na nim 7 okręgów, wziąć farby, pastele, jakieś inne kredki...
- A co będziemy robić?
- No jak to co... Czytać teksty!


* Lekcja geografii.
- Co ma wpływ na klimat?
Maciek: Wiatr...
-Dlaczego?
Maciek :No bo może wydmuchiwać ciepłe powietrze.

*Co robią wiatraki?
-Robią ser.

*Podczas warsztatów dotyczących uzależnienia od papierosów, po czasie, kiedy grupa przedstawiała się wykładowcy.
- A Pan jak ma na imię?
-Konrad.
-Ładne imię...BRAWO! – po czym cała klasa zaczyna radośnie klaskać.

*- Aha...Rozumiem – i wy jesteście najlepszą klasą w tej szkole?
-Tak, tak mamy średnią klasy 4.6....Brawo dla nas, brawo!

*Wykładowca warsztatów podchodząc ze zrezygnowaniem do tablicy pisze na niej z rozpaczą
„NIE KLASKAĆ”. Na to klasa:
- A czy my klaszczemy?! Brawo! [tupiąc]

*Fizyka.
- Niech nieobecni podniosą rękę...

*Na lekcji biologii.
-Macie tu narysowany schemat ucha...
- A fuuuuuuuj! – klasa z dezaprobatą

Czytajcie, komentujcie, dawajcie wpisy do księgi...i wyczekujcie z zapartym tchem kolejnej notki! ;)


komentarze [7]

Wreszcie spowrotem!! >> poniedziałek, 10 kwietnia 2006 14:09:14
Przepraszamy Was, że tak strasznie dłuuugo nie dodawałyśmy nowej notki ale miałyśmy poważne problemy z logowaniem się gdziekolwiek (w tym na Myloga).
Na szczęście już wróciłyśmy. Mamy porcje kolejnych śmiesznych tekstów.
P.S. Prosimy Was!! Dawajcie komenty i klikajcie w bannery!! Mówcie co Wam się podoba a co nie! Będzie nam łatwiej!!
Miłej lektury...

* Na geografii kolega doszedł do tablicy aby przedstawić na rysunku erozję. Na jednym narysował klif, wodę. Wszystko dobrze. Rysuje drugi, klif podmywany przez wodę się zawalił i trzeba to jakoś przedstawić. Kolega tak stoi, myśli jak ma to zrobić, żeby wszyscy zrozumieli, że ten klif się zawalił i nagle słyszy jak miłośnik gegrofii krzyczy:
- Dopisz tam "PLUM!!!".

* Nauczycielka na geografii rysując na tablicy:
- To jest jaskinia. Od góry namalujemy sobie...
Kolezanka wpadając jej w słowo:
- Niedźwiedzia!

* Na baaaaardzo samodzielnej kartkówce z religii:
Katechetka:
No dobra podpowiem: to pytanie ma związek z górą Synaj.
Koleżanka na cały głos:
- A NIE MÓWIŁAM CI!! PISZEMY!!

* Z wniosków naszego kolegii:
"Maryja była dobroduszna, opiekuńcza i kolor zmieniała.

* Z Cybinkowych rozmów (C1-Cybinka1 C2-Cybinka2):
C1: - Mam doła.
C2: - Czemu?
C1: - Bo teraz jest w-f.
C2: - Nie nie ma. Nie widziałaś zastępstw?
C1: - HUURA!!
C2: - Zamiast tego mamy matematykę.
C1: - O kurcze...

* Dyskusja z religii. Temat lekcji: "Ustanowienie eucharystii". Temat dyskusji: "Początek świata".
Kolega:
- No ale skąd się wziął Bóg?
Nauczycielka:
- Jest od początku.
- Ale musiał się jakoś zrobić!

....

Dalszy ciąg tej samej dyskusji. Tym razem zeszliśmy na temat dinozaurów.
Nauczycielka:
- To nie jest tak, że dinozaury były przed człowiekiem. Przecież w Biblii macie napisane, że Bóg stworzył różne zwierzęta.
Kolega:
- Dinozaury pomogły odnieść zwycięstwo pod Grunwaldem!
Koleżanka:
- Jasssne a Hanibal wcale nie wykorzystywał słoni!
komentarze [19]

Po czym poznać, że nauczyciel ma dość? ;-) ... >> sobota, 25 marca 2006 13:03:36
...i oczywiście nie tylko o tym. Przez ostatni tydzień troszkę się tego zebrało. Staramy się być na bieżąco ,ale wiadomo. Klasówki, kartkówki, niespodzianki (jak to mówi jedna z naszych nauczycielek). Zresztą, zobaczcie sami!

---> Na Języku angielskim <---

* Wyprowadzony z równowagi nauczyciel ugniatając w ręku gabkę do tablicy:
- Zjem tą gąbkę, zjem tą gąbkę.
Kolega patrząc na gąbkę ze smutkiem:
- Współczuję jej.

* O formie "to be going to":
Nauczyciel: "A czy ja już wam podawałem przykład czereśni od księdza?
Klasa: "Nieee."
Nauczyciel: "A ze studzienką kanalizacyjną?"

* Nauczyciel dyktując jedno ze zdań do przetłumaczenia:
- Mój brat właśnie wyszedł...
Kolega wpadając mu w słowo:
- Z siebie!

---> Na historii <---

* Nauczycielka:
- Zależności są zawsze. Wy jesteście zależni od swoich rodziców...
Kolega:
- Nieprawda.
Nauczycielka:
- Ja jestem... Prawda! ...zależna od was wy ode mnie...
- Nieprawda!
- Czytaliśmy... Prawda! ... jak przebiegała...
(chyba stanęło na "prawda")

* Z wniosków klasy 1 a:
"Feudalizm był wtedy, kiedy był feudalizm"

* Koleżanka:
- Czyli można powiedzieć, że w zamkach były łazienki?
Nauczycielka:
- Łazienki to za duże słowo jak na zamki.
- Toalety?
- To też zbyt ładne słowo.

* Z wniosków klasy 1 a:
"W średniowiecznej Europie czasem im plony nie wyszły"

* (Archiwum): Z wniosków klasy 1 a:
"Odys wraca do Itaki na koniu trojańskim"

---> I na innych przedmiotach <---

* Nauczyciel od fizyki:
- Co trzeba zrobić, żeby się poruszyć w próżni?
Kolega:
- Machać łapkami!
komentarze [1]

Mimo wszystko... >> poniedziałek, 20 marca 2006 15:21:38
Co prawda ostatnio jesteśmy w osłabionym składzie (Ach... te choroby...) ale zapewniamy was, że to nie ma wpływu na liczbę zanotowanych śmiesznych tekstów. Razem raźniej i lepiej ale i w jedną osobę można wyłapać wszystko. My to umiemy a oto dowody:

P.S. Pamiętajcie o klikaniu w bannery!! (Co do bannerów chciałyśmy podziękować Radkowi za stworzenie naszego!!)

---> Na Języku polskim <---

* Nauczycielka była już tak wyprowadzona z równowagi, że stwierdziła:
- Na środku piszecie: Powieść Hernyka Sienkiewicza pt.: "Zemsta".

* Z wniosków klasy 1 a o Krzyżakach:
"Krzyżacy byli BE!"

* Podczas ustalania roli w grupach (ta akurat dotyczyła polowania):
Kolega:
- Ja będę niedźwiedziem! - Przy czym zaczął skakać wokół stolików na czterech kończynach.
Drugi kolega patrząc na niego spokojnie:
- Tak to robi żaba.

---> I na innych przedmiotach <---

* Nauczycielka od matematyki:
- Jak ty się zachowujesz?! Wstydzę się za ciebie!
Kolega wskazując na sąsiada z ławki:
- Ano, bo ja się chciałem w niego wgryźć.

* Nasza wychowawczyni na historii:
- Feudalizm w średniowiecznej Europie był zagmatwany i pokręcony.
komentarze [29]

A u nas ciągle ciekawie... ;-) >> piątek, 17 marca 2006 16:53:59
Troszkę nie dodawałyśmy notki ale jesteśmy bardzo zapracowane. Zresztą nie tylko my ale cała nasza klasa. A oto kilka tekstów, które niewątpliwie są wynikiem przepracowania:

P.S. Klikajcie na banner u góry i walczcie o popularność naszego bloga. Prosimy!!

---> Język angielski <---

* Wyprowadzony z równowagi umysłowej nauczyciel do baaardzo gadatliwego ucznia:
- Wiedziałem!! Wiesz co? Zjem sobie te pineski! Może mi się polepszy.

* Tłumaczenie jednego z czasów:
Nauczyciel:
- Jak śpię - wykonuję, jak czytam - wykonuję...
Kolega:
- A jak przeszkadzam?
- Jak przeszkadzam dostaję w łeb!

* Nauczyciel w wielkiej desperacji do woźnej, która właśnie weszła do klasy aby podać mu dziennik:
- Niech mi pani pomoże! Co ja mam robić?
Na to kolega, który doprowadził nauczyciela do takiego stanu drze się na całe gardło:
- JESTEM KLUSKĄ LENIWĄ!!

* Nauczyciel do ucznia wpisując coś do notesu:
- Dosyć tego! Dostajesz jedynkę!
Na to inny kolega:
- HA!! Nie miał pan włączonego długopisu!

* Pan schylając się aby wyjąć dziennik z szuflady:
- Kto mi powie gdzie jest druga pani od angielskiego?
Koledzy:
- Nie wiem...
- ...Ale pod biurkiem jej nie ma.

* Nauczyciel na granicy cierpliwości i załamania nerwowego:
- Dość! Idę po waszą wychowawczynię!
- A to fajnie, bo dzisiaj się z nią jeszcze nie widziałem!

* - Przestań się wygłupiać, bo zaraz Cię kopnę w tyłek!
Kolega oburzony na nauczyciela:
- Ja mam pupę!

* - Nie no dosyć! Proszę wyjąć karteczki!
- A w kratki czy w linię?

* - W takich opowiadaniach nie wolno pisać "the end". - Nauczyciel machając kartką z opowiadaniem naszego kolegi.
- Aaa.. To niech pan sobie zmaże! - Właściciel pracy.

* - Proszę Cię powtórz. Nie słyszałem, bo jakieś paskudztwo gadało. - Nauczyciel do jednego z cichych uczniów.
P.S. "Paskudztwo" to nasz kolega ;-)
komentarze [2]


cybinkowy-swiat
Dodaj do ulubionych

Różne
Poćwicz swój angielski
Co mówi o Tobie twoja ksywka?
Super humor z lekcji :)/konkurencja normalnie!/
Adonai -psychotesty, zagdki

Blogi znajomych
..::Blog Tomka::..







Księga gości

O mnie

2006
luty (3)
marzec (6)
kwiecień (1)
maj (2)
lipiec (1)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2007
styczeń (1)
marzec (1)

2008
czerwiec (2)







©Slowa.pl